Wyjazd zagraniczny busem to poważna sprawa. Dlatego, kiedy wyruszamy za granicę, odpowiednio się do tego przygotowujemy. I zwykle nie robimy tego na ostatnią chwilę. Dbamy więc o to, by dokumenty były aktualne i spisujemy listę rzeczy do zabrania. Podróż jest jeszcze bardziej skomplikowana, kiedy pasażerem jest dziecko. O czym trzeba pamiętać, szykując młodego pasażera do wyjazdu?Wyjazd dziecka za granicęPrzeważnie na podróż busem do Niemiec czy Holandii decydują się dorośli pasażerowie. Jednak bywa i tak, że wyruszają tam zdecydowanie młodsi podróżni. Jakie wymagania należy wówczas spełnić? Każdy przewoźnik ma regulamin przejazdu. Musi on, oczywiście, być zgodny z prawem polskim i – w przypadku kursów zagranicznych – międzynarodowym. Zwykle przepisy te wśród poszczególnych firm transportujących osoby są zbieżne lub bardzo podobne. Różnice dotyczą szczegółowych sformułowań. I tak dziecko podróżujące busem musi przestrzegać zasad, które obejmują dorosłych. Rzecz jasna, gdy wybiera się za granicę, wymagany jest dokument do tego uprawniający – albo paszport, albo dowód osobisty. Ponadto należy rozpatrzyć jeszcze kilka bardziej szczegółowych liczące mniej niż 12 latJeżeli dziecko ma mniej niż 12 lat, wtedy na pokładzie busa musi mu towarzyszyć pełnoletni pasażer. Z reguły jest to rodzic lub inny opiekun prawny. Jakkolwiek obowiązki te mogą zostać przekazane innemu dorosłemu. Wtedy opiekun prawny wypełnia stosowne oświadczenie. Zawiera ono krótką sformalizowaną treść oraz sygnaturę osoby powierzającej swoje obowiązki, jej numer telefonu oraz datę podpisania 12-18 latJeżeli małoletni przekroczył już 12 rok życia, wtedy nie zawsze musi mu asystować ktoś pełnoletni. Nie jest tak wówczas, kiedy opiekun prawny wypełni adekwatne oświadczenie. Wypełniony druk młody podróżny pokazuje pracownikowi firmy przewozowej. Co ważne, na jej barkach nie spoczywa już odpowiedzialność za poniżej 150 cmNieco więcej wymogów do spełnienia mają opiekunowie podróżujący z najmłodszymi. Chodzi o dzieci, które mierzą mniej niż 150 cm. Zgodnie z obowiązującym prawem muszą one jechać w certyfikowanych fotelikach. Co istotne, przewoźnik nie musi mieć ich na wyposażeniu, gdyż obowiązek ten spoczywa na osobach towarzyszących dziecku.
Aktualny stan na granicach. Jak dojechać do Chorwacji samochodem. Aktualny stan na granicach. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że wracamy do normalności, jeśli chodzi brak jakichkolwiek utrudnień przy wjeździe na teren Chorwacji oraz przemieszczaniu się krajami tranzytowymi.
Każdy kierowca, który przewozi w samochodzie dzieci, powinien zadbać o ich bezpieczeństwo. Bez względu na to, czy podróżujemy w kraju czy też wyjeżdżamy poza jego granice, musimy pamiętać o tym, iż dziecko powinno być przewożone w foteliku. Dziecko w foteliku Kwestię przewożenia dzieci w samochodzie reguluje Kodeks drogowy. Stanowi on, że w pojeździe samochodowym wyposażonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w wieku do 12 lat, nieprzekraczające 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku ochronnym, ewentualnie w innym urządzeniu, np. specjalnych siedziskach (te polecane są dla dzieci powyżej 25 kg). Obowiązek takiego przewożenia dzieci wynika nie tylko z przepisów prawa (za ich naruszenie grozi mandat w wysokości 150 zł). Powinien również mieć źródło w potrzebie zapewnienia dziecku bezpiecznej podróży przez rodziców. Zobacz: Dziecko w samochodzie - szokująca kampania w USA Obowiązek przewożenia dzieci w fotelikach ochronnych nie dotyczy taksówek, karetek pogotowia i radiowozów. Kilka słów o foteliku, czyli dlaczego warto? Najważniejszą rzeczą jest, aby fotelik był dobrany odpowiednio do wagi i wzrostu dziecka. Musi oczywiście spełniać wszelkie wymagania techniczne, a więc posiadać atest. Zobacz również serwis: Dziecko i prawo Fotelik musi zostać prawidłowo przymocowany w samochodzie – tak, aby nie mógł się poruszyć. Następnie należy przypiąć dziecko pasami, które powinny przylegać do ciała dziecka. Podkreśla się, że niezależnie od tego, czy dziecko siedzi w foteliku ochronnym czy na specjalnym siedzisku, jego głowa nie może wystawać ponad zagłówek. Pas bezpieczeństwa natomiast powinien przechodzić jak u dorosłego – przez klatkę piersiową, a nie przez szyję. Dlaczego dziecko powinno siedzieć w foteliku? Po pierwsze dlatego, że nie pozwala to mu na przemieszczanie się we wnętrzu samochodu. Po drugie, zabezpieczają przed skutkami hamowania i mogą zredukować obrażenia w trakcie kolizji czy wypadków. Przewożenie na przednim siedzeniu I tą kwestię reguluje Kodeks drogowy. Wskazuje on, że kierowca nie może przewozić (poza specjalnym fotelikiem ochronnym) dziecka w wieku do 12 lat na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego. Warto również pamiętać, że nie można przewozić w foteliku ochronnym dziecka siedzącego tyłem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu samochodu, który wyposażony jest w poduszkę powietrzną dla pasażera (chyba, że możemy poduszkę wyłączyć). Zobacz również: Aktualny taryfikator mandatów 2011 Za naruszenie tych przepisów grozi mandat karny w wysokości 150 zł, a także 3 punkty karne. Podróż za granicę Przepisy dotyczące zachowania szczególnego bezpieczeństwa przy przewożeniu dzieci, obowiązują również w innych krajach europejskich. Np. w Austrii, na Cyprze, w Irlandii, Grecji, Niemczech czy Portugalii dzieci do 12 roku życia w ogóle nie mogą być przewożone na przednim siedzeniu samochodu. Natomiast, np. w Czechach, we Francji, Szwecji, w Wielkiej Brytanii czy we Włoszech dzieci mogą być przewożone wyłącznie w foteliku ochronnym (czy to na przednim czy tylnym siedzeniu).
Aby ciało lub szczątki ludzkie mogły być przewożone danym samochodem, musi on spełniać kilka podstawowych wymogów techniczno-sanitarnych. Po pierwsze należy go tak oznakować, aby jednoznacznie wskazywał do czego służy. Niezbędne jest posiadanie specjalnej rejestracji.
Zgodnie z prawem kupiony w Polsce używany samochód trzeba przerejestrować w ciągu 30 dni. W tym czasie, o ile na auto wykupiono polisę OC, można nim legalnie jeździć z tablicami poprzednika. Tyle teorii. W praktyce polskich blach poprzednika można używać bez konsekwencji prawnych znacznie dłużej, a w zasadzie – bez ograniczeń. Co prawda, ustawodawca wprowadził 30-dniowy okres na załatwienie formalności, ale nie przewidział kar za niedotrzymanie tego obowiązku. Oznacza to, że po zakupie auta wystarczy w ciągu 14 dni zapłacić podatek od czynności cywilnoprawnych, zadbać o to, żeby pojazd miał ubezpieczenie OC, i jeździć takim samochodem do woli. Co więcej, auto z tablicami poprzedniego właściciela można nawet sprzedać – wystarczy kupującemu udostępnić oryginał umowy zakupu. Dla wielu nabywców aut taka sytuacja jest bardzo wygodna, ale to powinno dać do myślenia osobom, które pozbywają się swoich samochodów. Dla własnego dobra powinny one jak najszybciej złożyć w urzędzie komunikacji informację o zbyciu pojazdu i powiadomić o tym fakcie ubezpieczyciela. Po dopełnieniu tych formalności łatwiej będzie wybronić się np. od mandatów za wykroczenia popełnione przez kolejnego właściciela, gdy ten nie zdecyduje się na przerejestrowanie pojazdu. Przerejestrowanie auta sprowadzonego zza granicy Foto: archiwum / Auto Świat Kupując auto z tablicami wyjazdowymi, sprawdźcie ich ważność (data na tablicy lub w dokumentach) Sprawa wygląda inaczej w przypadku auta kupionego za granicą. Auta sprowadzone dopuszcza się do ruchu na czas 30 dni, z zastrzeżeniem, że samochód nie został wyrejestrowany w kraju pochodzenia. W praktyce rzadko zdarza się sytuacja, w której obcokrajowcy czekają z wyrejestrowaniem pojazdu tak długo. Zazwyczaj sprawa ta jest załatwiana w dniu sprzedaży, a to zwykle wiąże się ze zwrotem krajowych tablic do urzędu. W tym przypadku można wjechać autem do Polski na kołach po wykupieniu tablic wyjazdowych z ubezpieczeniem krótkoterminowym. To nieprawda, że przeterminowane zagraniczne tablice wywozowe są ważne pod warunkiem, że samochód ma OC! Kupujesz auto? Uważaj na Auta sprowadzone z zagranicy Pojazd kupiony za granicą i nieprzerejestrowany dopuszcza się do ruchu po polskich drogach przez 30 dni, ale tylko wtedy, gdy pozostaje zarejestrowany w kraju pochodzenia, ma ważny przegląd, polisę OC i legalne tablice. Samochód musi też mieć oznaczenie kraju, w którym jest zarejestrowany – wystarczą znaki na „unijnej” tablicy lub naklejka w przypadku innych rejestracji. Kierowca (jeśli nie jest właścicielem) ma obowiązek okazać podczas kontroli upoważnienie właściciela lub dowód zakupu samochodu (umowa bądź faktura). Uwaga: nieuczciwi handlarze, żeby oszczędzić na tablicach wyjazdowych, podrabiają oryginalne blachy. Można to poznać po braku hologramów na tablicach lub po odciętym rogu dowodu rejestracyjnego (np. w Niemczech). W wielu krajach, w Holandii, tablice wyjazdowe mogą być wypisane flamastrem lub wydrukowane. Jak długo można jeździć na zagranicznych tablicach rejestracyjnych? Z takimi blachami można się poruszać, ale tylko pod warunkiem, że są one ważne, tzn. auto ma aktualny przegląd i nie zostało wyrejestrowane w kraju pochodzenia. Na przykład o ważności niemieckich tablic (stąd wciąż najczęściej importuje się „używki”) świadczy hologram. Jeśli jest zerwany lub rozdrapany, tablice są nieważne – auto nie może być dopuszczone do ruchu. Tablice wyjazdowe - Autem wyrejestrowanym można wrócić na kołach dzięki krótkoterminowym tablicom wyjazdowym wraz z ubezpieczeniem. Można ich używać, aż stracą ważność. Tablice egzotyczne - Prawo pozwala poruszać się po polskich drogach wyłącznie z tablicami z łacińskimi literami i arabskimi cyframi. Tablice z innymi znakami są niedopuszczalne. Sprzedajesz auto? nie zapomnij wyrejestrować Sprzedający ma obowiązek zgłosić fakt zbycia pojazdu w odpowiednim wydziale komunikacji i przesłać ubezpieczycielowi dane nowego właściciela. Zawiadomienie o sprzedaży pojazdu składa się osobiście lub przesyła za pośrednictwem poczty (w tym przypadku wystarczy dołączyć kopię faktury lub umowy sprzedaży samochodu). Co prawda, podobnie jak ma to miejsce w przypadku obowiązku przerejestrowania auta po zakupie, kierowcy, jeśli nie zgłosi sprzedaży pojazdu w wydziale komunikacji, nie grożą żadne konsekwencje. Mimo wszystko radzimy zrobić to dla własnego dobra. Jeśli to zbagatelizujecie, a samochód zostanie np. sfotografowany przez fotoradar lub nawet użyty do przestępstwa, to znacznie trudniej będzie uniknąć konsekwencji tego, że ktoś inny złamał prawo. Co grozi za jazdę nieprzerejestrowanym autem? - Jazda bez ważnych tablic rejestracyjnych: Taka sytuacja będzie interpretowana przez policjantów jako wykroczenie, za które grozi mandat do 500 zł. Dodatkowo auto może być odholowane na policyjny parking. - Jazda na podrobionych tablicach zagranicznych: Odholowanie i mandat to jedno, dodatkowo za brak legalnych tablic kierowca auta może być oskarżony o fałszerstwo i uchylanie się od płacenia podatków. - Jazda bez tablic rejestracyjnych: W tym przypadku kara jest taka sama, jak za jazdę z nieważnymi tablicami – mandat do 500 zł i ewentualne odholowanie auta na policyjny parking, gdy nie ma możliwości innego jego zabezpieczenia. - Jazda bez ubezpieczenia OC: W tym przypadku Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny może nałożyć na właściciela auta karę od 700 do 3500 zł – wysokość zależy od długości przerwy w ubezpieczeniu. Ponadto w przypadku kolizji wyrządzone szkody rekompensuje kierowca i właściciel auta, jeśli to nie on prowadził. Spore zamieszanie z tablicami rejestracyjnymi Wygląda na to, że nasze państwo troszczy się głównie o należne pieniądze. Jeśli nie zgłosicie zakupu auta w urzędzie skarbowym i nie opłacicie podatku, możecie być niemal pewni kary. Urzędnicy nie kwapią się jednak do dyscyplinowania tych, którzy na numerach poprzednich właścicieli jeżdżą nawet latami. Konsekwencje grożą tylko tym kierowcom, którzy użytkują auta z nieważnymi tablicami wyjazdowymi lub podrobionymi blachami zagranicznymi. To może się skończyć odholowaniem pojazdu na policyjny parking, niekiedy takie sprawy trafiają do prokuratury.
Ta strona używa plików cookies. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Obecnie usługa wynajmowania samochodów jest już całkowicie powszechna i korzysta z niej coraz więcej osób oraz firm. W końcu gwarantuje ona swego rodzaju spokój i pozwala minimalizować koszty związane, chociażby z naprawami pojazdów i jego eksploatacją. Jednak sporo osób, szczególnie prywatnych, może zastanawiać się nad tym, czy samochodem wynajętym z wypożyczalni można przewozić zwierzęta. Warto więc dokładniej wyjaśnić tę sprawę i właśnie tym tematem postanowiliśmy się dzisiaj zająć! Przewóz zwierząt a prawo Warto zacząć od tego, jak ogólnie przepisy prawa regulują przewóz zwierząt w samochodzie. Chociaż nie ma konkretnych przepisów odnoszących się do tego tematu, to jednak szereg z nich reguluje, jak powinny być przewożone różnego rodzaju rzeczy. Tutaj warto od razu zaznaczyć, że art. 1 ust. 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt mówi, że w sprawach nieuregulowanych w ustawie, do zwierząt stosuje się przepisy dotyczące właśnie innych rzeczy. Jeśli więc chodzi o takie podejście do tematu, to prawo mówi wprost, że transport ładunku nie może utrudniać kierowania pojazdem, a do tego zabrania używania pojazdu w sposób zagrażający bezpieczeństwu osób znajdujących się w pojeździe lub poza nim. Wynika z tego jasno, że zwierzęta nie mogą swobodnie poruszać się po pojeździe, a w szczególności nie mogą mieć możliwości skoczenia na kierującego czy dostania się w okolice pedałów. Wypożyczenie samochodu a przewóz zwierząt Czy jednak można przewozić samochodem na wynajem zwierzęta? Ogólnie mówiąc nie, chociaż dużo zależy od konkretnego regulaminu wypożyczalni. Zakaz przewożenia zwierząt w samochodzie z wypożyczalni nie jest po prostu czyimś poglądem na ten temat. Wynajęty samochód jest dla zwierzaka całkowicie nowym środowiskiem, a to wiąże się zupełnie innymi zapachami niż w domu. Wnętrze pojazdu jest także przestrzenią zamkniętą, dużo mniejszą niż mieszkanie. Do tego wszystkiego dochodzą dźwięki silnika i otoczenia, a także szybko zmieniający się widok za oknem. Połączenie tego wszystkiego może sprawić, że zwierzę będzie zachowywało się nieprzewidywalnie, a to może zagrażać bezpieczeństwu przede wszystkim pasażerów, ale i samemu pojazdowi. Auto po takim użytkowaniu może przez dłuższy czas nie nadawać się do kolejnego wypożyczenia i wymagać może specjalistycznego czyszczenia, a nawet napraw!
Zgodnie z prawem osoba fizyczna może transportować paliwo (benzyna lub olej napędowy) w naczyniach do wielokrotnego użytku na własne potrzeby. Naczynia takie potocznie nazywamy kanistrami (mała pojemność), ale mogą to być też beczki (duża pojemność). Muszą być one całkowicie szczelne, również w przypadku np. przewrócenia
Kodeks drogowy dokładnie reguluję sprawę przewożenia przedmiotów, które nie mieszczą się w przestrzeni bagażowej. W przypadku osobówek dozwolone jest, żeby wystawały one z bagażnika, czy przez boczną szybę. Trzeba jednak wiedzieć jak ładunek oznaczyć – inaczej policja opowie nam o tym za słoną opłatą. Wielkość „ładunku”Zgodnie z prawem nie ma przeciwwskazań, żeby przewieźć naszym autem ot, choćby pokaźną choinkę, nawet jeśli będzie ona wystawała poza obrys pojazdu. Oczywiście przepisy bardzo dokładnie wyznaczają też granice fantazji kierowcy odnośnie do wielkości ładunku. Zgodnie z artykułem 61 nie możemy przede wszystkim przekroczyć dopuszczalnej masy pojazdu. Jeśli spełnimy ten warunek, możemy pozwolić sobie na odrobinę nonszalancji. Przewożony przedmiot może wystawać z tyłu auta na dwa metry. Jeśli natomiast nas przedmiot będzie wystawał przez boczną szybę lub będzie przewożony na dachu, nie może powodować, że auto będzie szersze niż 2 metry i 55 centymetrów. Zobacz też: Bezpieczne kolory samochodów Do tego dochodzi jeszcze jedna ważna kwestia, mianowicie ładunek nie może zasłaniać świateł, tablicy rejestracyjnej i nie może ograniczać widoczności kierowcy. Ma być umocowany dokładnie w taki sposób, aby się nie poruszał, ponadto musi być dobrze oznakowany, nie kawałkiem szmaty (jak to niestety robi znaczna część kierowców). Oznakowanie przedmiotu wystającego z autaW przypadku aut osobowych oznaczenie ponadwymiarowego ładunku jest dość proste. Szczególnie, jeśli gabaryt wystaje z tyłu pojazdu. Wtedy wystarczy, cytując, „chorągiewka barwy czerwonej o wymiarach co najmniej 50 x 50 cm (TAK – taka duża!), umieszczona przy najbardziej wystającej krawędzi ładunku (czyli na jego końcu).Zobacz też: Masz grypę i przyjmujesz leki? Nie wsiadaj za kółko!Nieco bardziej skomplikowana jest sprawa ładunków wystających na boki. Tu chorągiewka ma być pomarańczowa. Dodatkowo, jeśli „widoczność jest niedostateczna”, mamy obowiązek zamontowania białego światła odblaskowego ostrzegającego kierowców nadjeżdżających z naprzeciwka i czerwonego światła ostrzegawczego dla kierowców jadących bezpośrednio za naszym autem. Brak wiedzy kosztujeZa złamanie przepisów dotyczących transportu ładunków, a zatem również za ich nieznajomość, może nam przyjść zapłacić bardzo poważny mandat. Wszystko przez to, że za jednym podejściem możemy popełnić kilka wykroczeń i powodować zagrożenie na też: Jakie czynności wykonać w razie wypadku w górach?I tak na przykład, jeśli nasz pakunek zasłoni światła lub kierunkowskazy, zapłacimy 200 złotych mandatu. Również o 200 złotych uszczupli się nasz portfel za przewożenie na dachu przedmiotów niezabezpieczonych przez spadnięciem. Dużo? - to dopiero początek. Złe oznakowanie to kolejne 150 złotych, niewidoczne tablice rejestracyjne 100... W ten sposób można uzbierać za jednym razem nawet 750 złotych! Komplet Premium: Samochód w firmie
Karton czy specjalna walizka? Podczas podróży samolotem rower podróżuje w luku bagażowym. Oznacza to, iż musi on zostać specjalnie zabezpieczony i spakowany. Nie możemy go po prostu owinąć folią, lub zapakować nieprzygotowanego. Po pierwsze – nie zgodzi się na to przewoźnik, a po drugie byłoby zbyt duże ryzyko, iż ulegnie
(11 lat temu) 1 maja 2011 o 12:45 Mam koleżankę "zagraniczną" dla, której miałam zachować nasz fotelik 0-13 na jej urlop w Polsce. Teraz ona mi pisze, że mogę sprzedawać fotelik, bo jej gondola przypina się pasami do samochodu i na początku w tym będzie wozić. Nie piszcie o niebezpieczeństwie, bo rozumiem i widzę tyle zagrożeń, że mogłabym o tym ksiązkę napisać ;-) Interesuje mnie strona prawna, a raczej praktyka prawna, bo przepisy w Polsce chyba nie precyzują, że ma to być FOTELIK, tylko po prostu sprzęt z homologacją. Jak zareagowałby na to przeciętny policjant w czasie kontroli drogowej? 0 0 (11 lat temu) 1 maja 2011 o 12:52 Poczytaj art. 39 prawa o ruchu drogowym - tam jest mowa o "foteliku lub innym urządzeniu służącym do przewożenia", więc według tego, pewnie gondola mogłaby być, prawnie. Natomiast bezpieczeństwo... Może porozmwiaj z tą koleżanką... Ile będzie miało dziecko tygodni? 0 0 konto usunięte (11 lat temu) 1 maja 2011 o 13:27 Fajnie że gondolę mozna przypiąć- nie ważne że dziecka w niej juz nie ale cóż gondola ważniejsza-po co sobie trud robic i kupować nosidełko...Pytasz o prawo? a w razie nieszczescia bedziesz miala pretensje do prawa? moze kolezance trzeba troche podpowiedziec ze to jest nieodpowiedzialne? Biedne sa malenstwa takich matek-a one im tak ufaja... 1 12 (11 lat temu) 1 maja 2011 o 13:45 Ja nie trochę, tylko w każdym mailu robie wykład o bezpieczeństwie w samochodzie naszpikowany linkami ;-) Informacje przekazałam, nie mogę jednak forsować swojej opinii bez konca, zwłaszcza , że sama nie przepadam za "życzliwymi poradami"... Sami zdecydują, zwłaszcza, że to wykształceni i mądrzy ludzie i muszę ich jako takich traktować;-) We Francji jednak dość popularne jest wożenie w gondoli - stąd ten pomysł Polecając fotelik odwoływałam się do źródeł szwedzkich, brytyjskich, francuskich, bo przecież Polska to zacofany kraj:p i nie wystarczy powiedzieć, że tu się tak nie wozi dzieci. Jeżeli ich nie przekonam, chciałabym powiedzieć, że to ZABRONIONE i może ich złapać policja;-) Ps, chodzi o gondole od Chicco Trio For Me 3 0 (11 lat temu) 1 maja 2011 o 13:58 Obawiam się, że jednak nie znajdziesz takich obiektywnych argumentów, bo u nas faktycznie dzieci można przewozić nie tylko w foteliku. A przypuszczam, że nie zależy Ci na "pouczaniu" tej koleżanki, bo to byłoby niekulturalne. Ona wie, co robi, jak napisałaś. A jeśli chodzi o to czy może przewozić w gondoli, to wg prawa może. Mój wujek jest w drogówce. Mogą tylko udzielić pouczenia co do trafności takiego wyboru przewożenia dziecka. 2 0 (11 lat temu) 1 maja 2011 o 14:34 moja córeczka ze ponieważ nie miała nawet 2 kg przy wypisie ze szpitala też do domu była przywieziona w gondoli i nie piszcie, że jestem nieodpowiedzialna! właśnie, że jestem:) 5 3 (11 lat temu) 1 maja 2011 o 14:35 no i zapomniałam odpisac na pytanie:P można przewozić w gondoli, jeśli ona jest do tego przystosowana:) 2 1 ~sbj (11 lat temu) 1 maja 2011 o 14:56 moja mała podobnie jak córcia inki była za mała moim zdaniem na przewożenie w foteliku i na początku tez jeździła w gondoli,przypietej na spacejalny adapter pasami, a w gondoli dziecko też mialo pasy do przypiecia i nie uważam tego za brak odpowiedzialności. jeśli gondola jest przystosowana i sa pasy dla dziecka to maleństwo które ma 2 czy nawet 2,5kg naprawdę lepiej przewozic w godnoli niż w foteliku, w którym to dziecko tonie mimo że jest wkładka dla maluchów. 5 1 (11 lat temu) 1 maja 2011 o 17:07 są różne medyczne wskazania do gondoli dla: - wcześniaków o bardzo niskiej wadze i wymiarach, - arytmii serca w pozycji półleżącej, - łamliwych kości (osteogenisis imperfecta), - syndromu Pierre'a Robin'a (Pierre Robin Sequence), - rozszczepu kręgosłupa (spina bifida), oraz przy innych, specyficznych wskazaniach ortopedycznych. (za: ale to oddzielna sprawa i wtedy tylko konieczny transport, a nie wycieczkowanie, nawet bliskie 4 1 ~ilona2319 (11 lat temu) 1 maja 2011 o 17:10 Gdy moja Mała była malutka i wyszłyśmy ze szpitala to wracała w gondoli,ponieważ nie mieliśmy fotelika a z tego co wiem to można przewozić dziecko w gondoli:-) 2 2 (11 lat temu) 1 maja 2011 o 17:27 Jeśli gondola jest przystosowana to można przewozić, ale jak obejrzycie crush-testy filmiki z wypadkow to zobaczycie, ze gondola rozsypuje sie na drobne kawałki a z fotelikami to różnie bywa ale zdecydowanie są bezpieczniejsze. Decyzje o bezpieczeństwie podejmuja rodzice, są i tacy co wożą na kolanach. JA bym jednak namowiła koleżanke na fotelik. Pozdrawiam :) 0 0 (11 lat temu) 1 maja 2011 o 18:11 Co tu dyskutować o bezpieczeństwie jak masę matek przewozi swoje dzieci na kolanach, bądź w ogóle po prostu brykające dzieci na tylnym siedzeniu samochodu :( Jeżdżę bardzo dużo samochodem i niestety taki widok nie jest mi obcy :( Zapraszam grupa zamknięta, sprzedaż ubranek dziewczęcych 1 0 (11 lat temu) 1 maja 2011 o 19:05 moze twoja kolezanka ma specjalnie gondole dostosowana do tego, and papas ma takie, dziecko lezy w gondolce i jest w niej przypiete, czyli pasy sa w srodku, gondola usytuowana jest na bazie isofix...wiec, nie krytykujmy, bo ma todoc dobre atesty...choc ja osobicie nie uzywalabym 1 0 ~paula (7 lat temu) 18 grudnia 2014 o 22:48 0 0 ~Lena (6 lat temu) 31 sierpnia 2015 o 22:18 Kochani To nie sa zwykle gondole Ja mieszkam w Danii i tam sa specjalne gondole nie takie z wozka tylko jak fotelik tylko do auta ma uchwyty na pasy aby ja zamontowac w aucie i w srodku w gondoli sa tez pasy ktorymi sie przypina dziecko ktore lezy sobie na plasko i co najwazniejsze jego kregoslup w dlugiej drodze jest bezpieczny tez Pozdrawiam Ps maja te gondole maja wszytskie atesty i chomologacje 4 1 ~anonim (3 lata temu) 28 października 2018 o 19:16 Sa gondole z pasami. 0 0
Przewożenie dzieci w samochodzie do 12 lat lub 150 cm wzrostu. W Polsce i w Europie w foteliku powinny podróżować dzieci od pierwszych dni życia aż do ukończenia 12 lat. W nowoczesnych modelach, które mają określoną rygorystyczną normę i-Size górną granicą jest osiągnięcie 150 cm wzrostu.
Broń: NIE. Kanapki: TAK. Leki: TAK, w przypadku dużej ilości/niestandardowych (np. na receptę) wymagane może być zaświadczenie od lekarza na wszystkie leki (najlepiej po angielsku) Syrop: TAK, PŁYN patrz wyżej. iPhone: TAK (o ile nie większa ilość) Płyn do soczewek: TAK, PŁYN patrz wyżej. Klucze: TAK.
Za jazdę samochodem, który jest uszkodzony na tyle, że policja uzna to za złamanie przepisów, grozi mandat, zatrzymanie dowodu rejestracyjnego i odholowanie auta na policyjny parking na koszt kierowcy. Poruszanie się uszkodzonym pojazdem policja klasyfikuje jako stwarzanie zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Na drogach w Turcji obowiązują podobne ograniczenia jak w innych państwach. Podczas jazdy trzeba zachować: 120 km/h na autostradach (110 km/h z przyczepą). W Turcji obowiązują odcinkowe opłaty za przejazd autostradą. Natomiast ilość alkoholu w organizmie w trakcie jazdy nie może przekroczyć 0,5‰.
Psy, koty, fretki- kraje Unii Europejskiej. Transport zwierząt za granicę, takich jak psy, koty i fretki przez państwa Unii Europejskiej np. Wielkiej Brytanii, wymaga dopełnienia kilku formalności. Zwierzę musi: posiadać mikrochip- jego wszczepienie to koszt ok 100 zł, a samo wszczepienie nie boli. Mikroczip musi być zgodny z normą ISO.
Przewożenie w foteliku bezpieczeństwa dla dziecka lub innym urządzeniu przytrzymującym dla dzieci dziecka siedzącego tyłem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego wyposażonego w poduszkę powietrzną dla pasażera, która była aktywna podczas przewożenia dziecka. 150 zł/6 pkt.
.